Zaznacz stronę

New Balance firma obuwia założona w 1906 w bostonie przez Williama J.Rile’a. Główną wizją firmy była poprawa komfortu pracy robotników, którzy całe dnie nosili niewygodne obuwie co przekładało się na ich pracę i samopoczucie. Sam twórca Riley obserwując kury na swoim podwórku zaobserwował, że istnieje związek między perfekcyjnym utrzymywaniem równowagi a konstrukcją trzech pazurów tych ptaków, co zainspirowało go kolejno do zaprojektowania super-super wkładek na kształt trójkąta dając trzy dodatkowe punkty podparcia stopy i zwiększenie wygody i pożądanego poczucia równowagi podczas czynności chodzenia. Do dziś na każdym obuwiu widnieje mała etykieta „I’m so comfortable” co oznacza dosłownie „Jestem wygodny/jestem komfortowy”.

Niestety nie wierzę w przesądy i przyznam się, że ostatnimi czasy kupiłam aż 2 pary butów tej marki. To by było tyle na temat moich zakupów. Tak myślałam, że to są zwykłe, zaprojektowane buty by były wygodne i jak producent wydrukował na etykietce ” jestem but wygodny” czyli trafia w moje oczekiwania jak to produkt luksusowy wygody do poruszania się publicznie. Okazuje się, że wokół tych butów jest pewne wysnute refleksyjnie daleko idące jakby przekonanie czy zwykło się mówić, „że jak kupujesz akurat te buty to widocznie chcesz zacząć bądź już wyczuwasz ten nowy etap twojego życia i chcesz dosłownie i dosadnie zaakcentować ten oto moment, gdy pierwszy raz założysz to obuwie, zareklamujesz markę wychodząc na zewnątrz”.

O WOOOW to nie dość, że nowy but, świeży pachnący nowością wprost ze sklepowej półki to jeszcze (samo) komunikuje mnie na zewnątrz, że nowy etap, nowa dekada sądząc po moim wieku i zmianie kodu na 3 z przodu, i mam się tak komfortowo uczyć jak się w nim poruszać bo wspiera moje kolejne kroki przed siebie do przodu i w ogóle odważnie kroczyć przed siebie z głową podniesioną do góry.

Korzystając z historii ze strony tych, że oto butów w Google, dowiaduję się wgłębiając się dalej w tę historię, że te oto buty cieszyły się zainteresowaniem wśród biegaczy, firma zaangażowała się w badania naukowe, którym to poświęcone było coraz więcej czasu i transformacja przełomowej technologii mieszczącej i wywodzącej się z piwnicy potomków założyciela sprawiła, że lekkość obuwia jaka została uzyskana, dostępność odpowiedniej długości numeracji wkładki pozwalała znaleźć obuwie niemalże dla każdego.

W 1976 magazyn Runner’s World okrzyknął New Balance najlepszymi butami roku! Dokładnie chodziło o wybrany model tej marki. Z dekady na dekadę otrzymuje marka rozgłos, nagrody i prestiż obchodząc w 2006 roku swoje stulecie. A Historia kołem się toczy bo pierwszy model, który zapoczątkował najbardziej zaawansowaną wersję zakończył w 2012 roku trzecim dzieckiem czyli trzecim wcieleniem, który oferował najwyższą jakość prosto z fabryki USA.

PO co to piszę, gdy można po prostu przeczytać na shopie tej marki streszczanie tej historii?

Myślę, że po to by jeszcze bardziej uzewnętrznić i komunikować o sobie o dekadzie mojego życia, w której teraz jestem. Bardzo ciężko, uwierz mi, szło mi to zdefiniowanie konkretnie w kilku słowach „Elevator Speech”, „Elevator Pich”, 30 sekundowe przedstawianie się by nasz rozmówca wiedział o co ze mną chodzi i co ze mną może komunikować by wiedzieć czym się konkretnie (trudzę) zajmuję na co dzień. Brałam udział tworzącej się grupie w Warsztatach u Dory*, kobiety od słowa do słowa medialnego, w wyzwaniu u Ani Oszajcy na Facebooku, z Justyną Kopeć udało się poskładać mnie na liveowym maratonie trwającym od wiosny aż do dziś w jej grupie i owoce już będą, mam nadzieję, widoczne niebawem.

Wracając do NB czyli New Balance czyli „komfortowy but jestem”- tak o sobie myślałam będąc na macierzyńskim, ja wygodna, ja kobieta, ja żona, ja matka ja bizneswoman…taaaaa…a sporo wyrzeczeń i odwagi mnie kosztowało by wychodzić przed szereg z barwnej postaci jak modele NB, uciekającej przed swoimi wrodzonymi talentami do rozwijania innych, empatią, naturą sangwinika-choleryka i tam po trochę też człowieka Lato skierowanego na Komunikowanie i kontakt z ludźmi. Nowa dekada tuż przede mną a stara już za mną. Jestem niezmiernie ciekawa co się wydarzy przez najbliższy czas równocześnie i głodna życia kolejnych dni i lat już teraz.

Czytając historię tego obuwia nie obawiam się go zakładać i nosić czy coś, czy nawet biegać za dziećmi jak zapewnia producent, że się idealnie nadają, pragnę powiedzieć, że powiedzenie, „Siedź w kącie a zobaczą cię ” już nie funkcjonuje dzisiaj. Jak się uczę od Beatrice Bartlay – jej książek „Work Smart not Hard”-„Pracuj mądrze a nie ciężko”, „Kobiety w Karierze”, co oznacza dla mnie pracę nad sobą, pracę mądrzej w strefie komfortu, cały czas rozwijanie się, wyskakiwaniem z zupy jak groszek, praca z niewspierającymi przekonaniami.

Jestem super ciekawa co dla Ciebie znaczy nowa dekada życia? Jaki komfort teraz jest dla Ciebie najważniejszy? Co z ” New Balance” w Twoim życiu?

Podziel się koniecznie jak przyjaciel w komentarzu tutaj pod moim artykułem koniecznie.
Na pewno odczytam i podyskutuję chętnie.